WEGANIZM.com
– wszystko o weganizmie

 

Spencer Pumpelly

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Magazyn Vegan Mainstream przeprowadził wywiad z amerykańskim zawodowym kierowcą wyścigowym Spencerem Pumpelly. Poniżej fragmenty tego wywiadu:

 

VM: Skąd wzięło się u ciebie zainteresowanie wyścigami samochodowymi? Kiedy po raz pierwszy wziąłeś udział w wyścigach?

 

Spencer: Po raz pierwszy zainteresowałem się tym sportem, kiedy miałem 19 lat. Mój ojciec był kierowcą i kiedy byłem w szkole średniej, jeździł w tej samej serii wyścigów, w których teraz biorę udział. Chodziłem na jego wszystkie wyścigi w tamtym czasie, i ziarno zostało zasiane, ale dopiero dużo później udało mi się znaleźć sposób, aby zacząć. Kiedy studiowałem na James Madison University w Harrisonburg, VA, zapisałem się też do szkoły Skip Barber Racing School w Lime Rock, CT, gdzie nauczyłem się podstaw i wziąłem udział w moich pierwszych wyścigach. Po ukończeniu studiów podjąłem tam pracę jako instruktor, co umożliwiło mi uczestnictwo w profesjonalnych wyścigach. Teraz mam 36 lat i zaczynam 14 sezon wyścigów samochodowych na profesjonalnym poziomie.

 

VM: Od jak dawna jesteś weganinem?

 

Spencer: W końcu poszedłem na weganizm w sierpniu, po 8 latach bycia wegetarianinem. Jestem w trasie od 160 do 200 dni w ciągu roku. Ze względu na podróże wydawało mi się, że mogę sobie pozwolić jedynie na wegetarianizm. Zawsze gdzieś głębiej uważałem, że weganizm to była właściwa droga, ale zakładałem, że byłoby to zbyt trudne. Jednak spróbowałem i już minęło sześć miesięcy.

 

Nasz zespół zamawia jedzenie w firmach cateringowych, co ułatwia mi przygotowywanie wegańskich posiłków. Mój kolega z zespołu też jest weganinem, tak że firmy cateringowe przyrządzają wegańskie potrawy dla nas obu. Ale gdy jestem w podróży, to na lotniskach czy zajazdach, może stać się to trudne. Jednak okazało się, że zawsze można znaleźć coś wegańskiego, i bez większego planowania można zjeść świetny posiłek.

 

VM: Jakie są twoje ulubione wegańskie dania?

 

Spencer: Kocham makaron z pełnej pszenicy. Kocham tofu. Rano, na torze wyścigowym, jem dużo pełnoziarnistych bułek z masłem orzechowym, a na lunch wrapy z awokado czy wege kanapki. Nasza firma cateringowa jest niesamowita i zawsze znajduje wegańskie wersje niemal wszystkiego, co tylko sobie możesz wyobrazić. Staramy się jeść zdrową, ekologiczną żywność, kiedy tylko możemy.

 

VM: Co skłoniło cię do przejścia na weganizm?

 

Spencer: Kilka lat temu mój ojciec miał dużo problemów z sercem. Zdałem sobie sprawę, że jesteśmy genetycznie podobni, więc zacząłem interesować się weganizmem z powodów zdrowotnych. Tak więc zaczęło się to z powodu zdrowia, ale kiedy pogrążyłem się w zbieraniu informacji na ten temat, dowiedziałem się o takich powodach przejścia na weganizm jak traktowanie zwierząt i wpływ hodowli na środowisko. Teraz widzę, że moja decyzja przejścia na weganizm ma największy związek z prawami dla zwierząt, ale dobre zdrowie i świetna forma fizyczna mają też duży udział.

 

VM: Jakie wyzwania stoją przed wegańskim kierowcą wyścigowym?

 

Spencer: W Świecie Wyścigów Samochodowych, który jest bardzo ,,macho”, czasami trudno jest wytłumaczyć ludziom, dlaczego dokonujesz pewnego wyboru, tak więc trzeba po prostu pozwolić, żeby samo jeżdżenie ich przekonało. Coraz więcej ludzi dowiaduje się o wegańskim stylu życia i rozumie, dlaczego podjąłem taką decyzję. Pomaga też to, że mój kolega z zespołu, który jest bardzo szybki, również jest weganinem.

 

Jedną z trudności w tym zawodzie jest to, że wiele ognioodpornych ubrań, które są obowiązkowe, często zawiera skórę. Przeważnie mogę znaleźć alternatywne wegańskie odpowiedniki, ale jedno, czego nie mogę znaleźć to zatwierdzone do wyścigów wegańskie buty. Znalazłem wreszcie rękawiczki, które są wegańskie, ale nadal dogaduję się z dostawcami, aby zaczęli oferować wegańskie buty. 
link

 

Komentarze: (wyłącz adblock i włącz JavaScript)